11 Września
2018
powrót do informacji prasowych

Płatności głosowe [ANALIZA]

Za 10-15 lat interfejs głosowy może zastąpić klawiaturę. Bankowość i finanse jako jedne z pierwszych branż przygotowują się na tę rewolucję.

​Zacznijmy od kilku danych:

  • W ubiegłym roku 8 proc. Amerykanów skorzystało z komend głosowych, aby coś kupić, wysłać pieniądze do znajomego albo opłacić rachunek. Za cztery lata już co trzeci Amerykanin ma korzystać głosowo z usług płatniczych [szacunki Business Insider Intelligence].
  • W 2017 r. sprzedano na całym świecie ok. 81 mln inteligentnych urządzeń głosowych. Liderami są Amazon Echo i Google Home. Cała kategoria tych urządzeń ma urosnąć o 84 proc. do 2021 [szacunki Euromonitor International].
  • 20 proc. mobilnych wyszukiwań w Google odbywa się głosowo [dane Search Engine People].

Powyższe liczby wskazują, że asystenci głosowi tacy jak Siri (Apple), Alexa (Amazon), Asystent (Google), Cortana (Microsoft) czy Bixby (Samsung) mogą wywrzeć w najbliższych latach ogromny wpływ na to, w jaki sposób płacimy za zakupy i rachunki oraz jak korzystamy z bankowości elektronicznej.

Niestety w Polsce rynek usług w oparciu o asystentów głosowych praktycznie (jeszcze) nie istnieje. Jedną z przyczyn niewielkiej popularności tych urządzeń może być ich niedostosowanie do polskiego języka.

Można w Polsce kupić głośniki Amazon Echo czy Google Home, ale nie można w pełni korzystać z ich potencjału. Dopiero w grudniu ubiegłego roku Amazon udostępnił w polskim App Store i Google Play aplikację Alexa. Choć nadal trzeba do niej mówić w języku angielskim, to zapytana o pogodę, poda nam ją dla lokalizacji w Polsce, a budzik ustawi godzinę na prawidłową strefę czasową. Niestety próżno nadal szukać w marketach Amazon czy Google aplikacji finansowych przeznaczonych dla klientów z Polski.

Polskie banki dopiero pracują nad własnymi wdrożeniami usług głosowych. A te, które są już dostępne, ograniczają się niemal wyłącznie do głosowej weryfikacji klienta w oparciu o biometrię.

Bankowość głosowa w 2018

Instytucje finansowe przyjmują obecnie dwie strategie rozwoju płatności głosowych:

  1. Współpracę z globalnymi asystentami głosowymi.
  2. Rozwój własnych aplikacji - asystentów głosowych.

Tę pierwszą strategię przyjął amerykański Capital One. Od 2016 r. klienci tego banku mogą zarządzać swoimi rachunkami z poziomu urządzeń wyposażonych w oprogramowanie Alexa. Mogą sprawdzić stan swojego konta i karty kredytowej, prześledzić wydatki, ale również opłacić rachunki.

Brytyjski Barclays od ubiegłego roku umożliwia swoim klientom zlecania przelewów głosem z wykorzystaniem Siri, i to bez otwierania aplikacji bankowej i wprowadzania haseł. Do potwierdzenia tożsamości wykorzystywany jest tylko odcisk palca złożony na czytniku Touch ID.

W ubiegłym roku jako Blue Media uruchomiliśmy funkcjonalny prototyp głosowych doładowań telefonów za pomocą naszej platformy bm.pl - dostępny  jest on dla urządzeń Amazona. Obecnie w Blue Media pracujemy nad rozwiązaniem głosowego opłacania rachunków i zlecania przelewów natychmiastowych.

Niektóre banki od początku inwestują w tworzenie własnych cyfrowych asystentów głosowych. W tym kierunku poszły m.in. Santander Bank, Bank of America, Ally Bank czy Garanti Bank.

W Polsce nad głosowymi interfejsami do swojej bankowości pracuje już kilka banków, w tym Bank Millenium. W ciągu kilku tygodni ma on uruchomić aplikację Mile - wirtualną asystentkę, która ma komunikować się z klientami przez okienko czatu. Będzie jej można również wydawać polecenia głosowe. Wrażenia po testowaniu aplikacji opisał niedawno Maciej Samcik na swoim blogu Subiektywnieofinansach.pl. Z opisu dziennikarza wynika, że dzięki Mili przelewanie pieniędzy ma się ograniczyć do zaakceptowania formatki, którą Mila automatycznie „wypełni” na podstawie dyspozycji klientów. Oprócz zlecania przelewu będzie można poprosić głosowo Milę o to, żeby np. znalazła w historii rachunku transakcje spełniające określone warunki.

Co przyniesie przyszłość?

Nie ma odwrotu od płatności głosowych. Komendy głosowe są dla nas po prostu bardziej naturalne niż klawiatura. Główną zaletą korzystania z asystentów głosowych jest wygoda - ludzie średnio wypowiadają 125-175 słów na minutę, tymczasem średnia liczba słów wprowadzonych na klawiaturę to mniej niż 40 [dane Capgemini].

Asystenci głosowi następnej generacji, nad którymi już pracują giganci technologiczni (przedsmak pokazał Google na swojej corocznej konferencji dla deweloperów), będą stopniowo ewoluować od reaktywnego słuchania i reagowania do sugerowania podpowiedzi i gotowych rozwiązań. Wszystko po to, byśmy mieli wrażenie obcowania z realną osobą, która faktycznie potrafi doradzić, a nie tylko odpowiadać prostymi formułkami.

Miłosz Kurzawski, ekspert Blue Media

#płatności głosowe

#asystenci głosowi

#wirtualni asystenci