Czy wojna w Ukrainie zmieniła nasz stosunek do transformacji energetycznej? [BADANIE]

Udostępnij:

Aż 2/3 Polaków popiera rezygnację z importu węgla, ropy i gazu z Rosji, nawet gdyby miało to oznaczać wzrost cen paliw i wyższe rachunki. W tegorocznej edycji badania Blue Media “Postawy ekologiczne Polek i Polaków” pojawił się kontekst wojny w Ukrainie i jej związków z czekającą nas transformacją energetyczną.

- Tylko co dziesiąta osoba nie chce odejścia od paliw kopalnych z Rosji. Z kolei popierających “zdecydowanie” ten pomysł, pomimo wzrostu cen, jest aż 37 proc. Polaków.

- 70 proc. badanych uważa, że wobec agresji Rosji na Ukrainę konieczna jest rewizja polityki energetycznej Polski, a państwo powinno wspierać transformację w tym obszarze.

- 42 proc. respondentów w zaistniałej sytuacji rozważa docieplenie domu, co trzeci zainstalowanie fotowoltaiki, co czwarty zakup pompy ciepła.

“Wojna w Ukrainie powinna zachęcić świat do przyspieszenia przejścia na energetykę odnawialną” – powiedział sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres 28 lutego 2022, czyli piątego dnia rosyjskiej inwazji na Ukrainę, zwracając przy tym uwagę, że zależność od surowców z państw autorytarnych sprzyja prowadzeniu przez nich agresywnej polityki. Od początku agresji o surowcowym kontekście stojącym za wojną przypominają też proekologiczne organizacje np. polski oddział Greenpeace czy naukowcy z PAN.

O to byśmy nie rozdzielali tych kwestii zadbała zresztą sama Rosja i to na kilka miesięcy przed wybuchem wojny. Gdy post-pandemiczne zawirowania w gospodarce wywindowały w górę ceny gazu, rosyjscy dostawcy ograniczali jego eksport do Europy, przyczyniając się do kryzysu na rynkach energii na niespotykaną dotąd skalę.

Nie chcemy w Polsce brudnej energii

Jeśli ta demonstracja miała przekonać Europejczyków co do poziomu ich uzależnienia od surowców z Rosji, to przekaz najwyraźniej dotarł. W sytuacji wojennej przyniósł jednak efekt odwrotny od zamierzonego. Państwa UE konsekwentnie uchwalają kolejne pakiety sankcji na rosyjskie produkty przy wsparciu, wtórującym tym decyzjom, obywatelom.

W Polsce, według badania Blue Media “Postawy ekologiczne Polek i Polaków 2022”, aż 69 proc. osób zgadza się ze stwierdzeniem, że atak Rosji na Ukrainę wymusza zmiany dotychczasowych założeń na temat polityki energetycznej Polski, a odejście od paliw kopalnych to nie alternatywa a konieczność.

70 proc. badanych uważa też, że musimy dążyć nie tylko do zmiany dostawcy węgla i gazu, ale też do zmniejszenia ich użycia, a proces ten powinien być wspierany przez państwo w ramach dbania o bezpieczeństwo energetyczne kraju. Większość respondentów (54 proc.) oceniło również, że pochodzenie paliwa, którego używają do ogrzewania domu, ma dla nich znaczenie.

Najbardziej zaskakująca jest jednak deklaracja co do rezygnacji z importu paliw kopalnych z Rosji nawet przy założeniu, że taki krok spowoduje wzrost cen. 67 proc. badanych, licząc się z konsekwencji wyższych cen, popiera odejście od rosyjskiej ropy, węgla i gazu. 37 proc. mówi wręcz tej decyzji “zdecydowanie tak”. Tylko 10 proc jest przeciwnych.

- Kraj pochodzenia produktu przez długi czas kojarzył się głównie z zabiegiem marketingowym typu “szwajcarski zegarek” czy “belgijska czekolada”. Wydarzenia ostatnich lat i miesięcy sprawiają, że zaczynamy się na poważnie interesować, skąd sprowadzamy produkty, z których korzystamy. Kto na tym zarabia? Jakie są realne koszty ich sprowadzania? Kontekst wojenny splata się tu zresztą z ekologicznym. Kiedy kilka lat temu zdecydowaliśmy, że budynki i serwerownie Blue Media będą zasilane panelami fotowoltaicznymi produkującymi energię ze słońca, na tyle, na ile mogliśmy, ograniczyliśmy popyt na paliwa kopalne oraz ich import z zagranicy - zauważa Łukasz Zaworski, odpowiedzialny za projekty z zakresu zrównoważonego rozwoju w Blue Media.

Wojna nie zniechęca nas do ekologii

Nad inwestycją w fotowoltaikę zastanawia się dziś co trzeci uczestnik badania. Większość respondentów (63 proc.) w reakcji na wojnę u sąsiadów zdecydowała się na ograniczenie konsumpcji. Za taką decyzją niekoniecznie musi stać troska o planetę, ale jej efekty są wciąż proekologiczne. Spośród jednoznacznie nakierowanych na środowisko działań wymienione są też: docieplenie domu (41 proc. odpowiedzi), zakup pompy ciepła, zmiana ogrzewania na gazowe (po 25 proc.) oraz zakup samochodu elektrycznego (19 proc.).

Badanie Blue Media pokazuje, że wojna u sąsiadów nie skłoniła nas do odłożenia zielonych scenariuszy rozwoju na później. 89 proc. respondentów uważa, że polska energetyka powinna być oparta na odnawialnych źródłach energii (wzrost o 3 punkty proc. w porównaniu badaniem sprzed pandemii), a 31 proc, że na energii jądrowej (wzrost o 5 punktów proc.). Tylko 8 proc. uważa, że filarem polskiej energetyki powinien nadal być węgiel (spadek o 4 punkty proc.).

- Wydarzenia ostatniego czasu - pandemia Covid-19 i wojna w Ukrainie – wymusiły bardzo wiele zmian w zachowaniach społecznych i w stylu życia, a część z nich przynosi uboczne korzyści w kontekście zmniejszania presji na środowisko. Na szczęście świadomość zagrożeń klimatycznych i środowiskowych rośnie, jest więc nadzieja, że działania proekologiczne, takie jak termomodernizacja domu czy wymiana wysokoemisyjnego pieca, będą coraz częściej motywowane w pierwszej kolejności troską o planetę - komentuje dr inż. Katarzyna Maciejewska, ekspertka Europejskiego Centrum Czystego Powietrza (ECAC).

Badanie “Postawy ekologiczne Polek i Polaków” przeprowadzono w kwietniu 2022 na reprezentatywnej próbie ogólnopolskiej 1037 osób.

Raport

Badania pokazują, że przeciętne polskie gospodarstwo domowe płaci osiem rachunków miesięcznie.

09.12.2022 CZYTAJ WIĘCEJ

Raport

Wiele sfer codziennego życia przeniosło się do internetu. Zdalnie pracujemy, uczymy się, załatwiamy sprawy urzędowe, korzystamy z rozrywki online (np. serwisów

10.10.2022 CZYTAJ WIĘCEJ

Raport

Polki i Polacy coraz mniej chętnie korzystają z usług subskrypcyjnych.

19.09.2022 CZYTAJ WIĘCEJ